piątek, 27 listopada 2015

serio nie wiem co sie dzieje, ale jesli juz opanowuje sytuacje, zaczynam sie czuc lepiej i pewniej

to na skrzyzowaniu wjezdza we mnie (gdy mam pierwszenstwo) pyskata smarkula z zachodniopomorskiego


gdyby byla sympatyczna i empatyczna to na pewno nie przyjezdzalaby policja i nie dostalaby takiego mandatu, ale coz. myslala,ze jesli jestem brzydka, zmeczona i gruba to mozna do mnie pyskowac, po tym jak mi sie wjechalo w auto z moim przerazonym dzieckiem.

*

inna rzecz- spostrzezenie niezbyt odkrywcze, ale klujace: policjant od razu pobiegl z usmiechami do lasencji-sprawczyni i byl milutki jak wypchany zajaczek . Do mnie mial tylko zajeczy zgryz z kłem

Natalia mowila do mnie echolaliami "prosze pani, chce siku", wiec musialam tez pokazac jej dowod.

nie chce mi sie tlumaczyc co to autyzm, co to echolalie etc
wiec pokazalam tez legitymacje niepelnosprawnej

*


jestem wsciekla.
ale najgorzej, ze ja serio nie mam czasu teraz na kolejne hocki z naprawami etc