czwartek, 27 października 2011

zastanawiam sie na czym to polega- sa kobiety, ktore marza o rodzinie, walcza by miec rodzine, rozpaczaja,ze nie maja

moje jedyne marzenie to:

wyjechac w cholere i zeby bylo mnie stac na alimenty dla rodziny

jednak nie nadaje sie do tego

mam koszmarny kryzys



chyba rozumiem facetow niektorych

bo tak: ja utrzymuje rodzine, staje na rzesach, zaharowuje sie jak osiol: na domej, na autko, na wakacje, na zarcie, na rozrywke dla wspolmalzonka

a w domu ciagle foch!!! kurwa stale foch

foch,ze glowa rodziny zmeczona, foch,ze glowa rodziny zmeczona nie ma sily na harce z dzieckiem ani harce w lozku,
foch,ze glowa rodziny czesto musi pracowac takze w domu- postprodukcja w domu jest tansza niz w studio, a poza tym czasu zawsze brakuje

zawsze kurwa cos nie tak!!! zawozisz na imprezy , proponujesz weekendy, rozrywki, whatever, ale foch trwa

CZY SERIO LUDZIE NIE ROZUMIEJA, ZE ALBO UTRZYMUJE RODZINE, SPLACAM DLUGI, PODATKI, UBEZPIECZENIA, OPLATY
ALBO
JESTEM MILA, ZRELAKSOWANA, ROZWIJAM SIE I MAM CZAS DBAC O MOJA RODZINE

????


bardzo mi przykro i nie chce mi sie juz nic zupelnie
zupelnie

gdybym chociaz mogla ich porzucic juz teraz- ale nie moge. umra z glodu a jesli szybko nie umra, to ich deportuja i umra tam

wyglada na to,ze nie mam chwilowo zadnego wyjscia

**


a chodzilo tylko o troche szacunku

środa, 12 października 2011

zostawiłam wyjezdzajac sztucce pewnej argentynskiej rodzinie , correntinos zaplatanych w la capital.
dzisiaj manolo napisal do j. ,ze malvina i on nadal wierzą,ze to antyczne sztucce i postanowili umiescic je w muzeum w swojej rodzinnej wsi, concepcion costam costam
sztucce z ikei , rozumiesz. facepalm do kwadratu


*

a w ogole to nie pisze bo ledwo zyje- byc pelnoetatową glowa rodziny, przedsiebiorczym artst i sfrustrowana zla matka to zajecia bardzo pochlaniajace

gdzies w miedzyczasie jest teatr i rozne takie tam przedsiewziatka

jest tez troche zadowolonych klientow, troche gluchych telefonow, coraz gorsze wyniki.
w sierpniu powiesil sie mlodszy brat, a teraz wszyscy nagle stwierdzili jaki byl kochany i w ogole a ja zla siostra przeslonilam go rodzinie i bla bla bla

szlag by ich wszytskich

w ogole trauma z tym chlopakiem
rano przyszedl do ojca

ojciec nad basenem sniadal z laska.
mlody mowi "wez mi daj kabel"
ojciec mowi "lepiej wez sznurek z jachtu"
i jeszcze mu petle zrobil

palant



*


wiem,ze go to boli i ze myslal,ze mlody sie zgrywa, ale ja bym jdnak za gnojkiem pobiegla, mimo wszytsko.

strasznie dziwnie sie zrobilo, nie tylko przez to obwinianie


*

co do projektow to zrobilam tez jeden dobroczynny
dla fundacji krok po kroku
bo lubie Dorote i poniewaz dla mnie ci ludzie sa swieci. ja bym nie dala rady byc matka chorego dziecka, nie umialabym sobie odmowic wszystkiego, nie dalabym rady. podziwiam ich i szanuje


tu jest