minął tydzień,kolejny beznadziejny tydzień gdy "niespodzianka goni niespodziankę".Ten tydzień w skrócie : zepsuł się kompletnie lupo, nie wiadomo co dokładnie, wstępnie postraszono nawet,że może się skonczyć wymianą silnika; potem okazało się, że piec /o, przepraszam KOCIOŁ GAZOWY/ nas zabije czadem jeśli się go nie wymieni (byli nawet strażacy na sygnale a potem kominiarz w cylindrze i cała masa EKSPERTÓW); moje autystyczne dziecko miało dziś najgorszy od tygodni dzień z agresją i nadpobudliwością, wrzaskami zapraszającymi do głupich komentarzy na ulicach, rzucaniem się po ziemi, tarzaniem, szczypaniem mnie i w końcu parę godzin temu spadła z moich pleców (co tam robiła? otóż właziła na mnie uprcie gdy chroniłam swoją głowę zwinięta w coś w rodzaju kłębka przed dalszym skalpowaniem mojej biednej głowy) na swoje plecy i teraz mam paranoję,że coś jej się mogło stać w kręgosłup. Za-du-żo. to jest kolejny tydzień składający się na kolejny miesiąc bycia sam na sam ze wszystkim. Czy muszę wspominać, że nadal trwa remont (choć już końcówka) i że w przedszkolu wszystkie sensowne Panie są na L4 z okazji ciąży w 3-4 miesiącu i na ich miejsce przyszła JEDNA osoba o której dziecko już mówi, ze się jej boi (ja sama też się jej boję, niestety); zeby ustalić miejsce pobytu ojca dziecka muszę poprosic sąd poliski by się o to zwrocił do sądu w USA.muszę sama to ogarnąć rzecz jasna, bo adwokaci są dla krezusów (czyt: dla każdej osoby, która ma dochód na osobę w rodzinie wyższy niż 600pln). Od jutra nowy tydzień i ... aż strach pomyśleć.
chyba nie mam już siły
napiłabym się chyba z tego wszytskiego , szklankę piwa ale od razu mam paranoję, że wtedy się okaze że upadajać mloda serio cos sobie zrobila a ja bede musiala po alko zawiezc ja do szpitala.
czy to sie leczy???
niedziela, 20 września 2015
czwartek, 17 września 2015
o polnocy
o polnocy wraz z kotem Mona (z przyzwyczajenia mowie juz jak Natalia o kocie, bez odmiany) wysluchamy hymnu i ostatnich wiadomosci.
niezwykle jest to zwierze moje, kot z argentynskiej ulicy, zawsze obecny, choc dskretnie, juz teraz to dama w srednim wieku, zawsze godna i trochę nadęta, nawet gdy jej czyszczę zęby nie traci tej godnosci.
kot zawsze wybacza autystce podle wyskoki i traktuje ją z troską, jak wtedy, gdy autystka byla noworodkiem i niemowlakiem. A autystka odwdzięcza się planując w opowiesciach, gdzie to nie zawiezie kota na wycieczke, gdy "mama kupi autyk dla natalki" (swoja droga przeraza mnie,ze z przedszkola dziecko przynosi żądzę przedmiotu. obecnie na tapecie jest kabriolet, i nie resorak...oczywiscie do wożenia kota Mona)
czas naprawdę w tym tygodniu jest tak szybki,ze niemal fizycznie czuję jego uplyw, bardzo mi brakuje wielu godzin dziennie, gdy piszę, gdy wysylam, gdy obrabiam, gdy umawiam i omawiam, i na dokumentacjach i na terapiach i w drodze w korkach
niezwykle jest to zwierze moje, kot z argentynskiej ulicy, zawsze obecny, choc dskretnie, juz teraz to dama w srednim wieku, zawsze godna i trochę nadęta, nawet gdy jej czyszczę zęby nie traci tej godnosci.
kot zawsze wybacza autystce podle wyskoki i traktuje ją z troską, jak wtedy, gdy autystka byla noworodkiem i niemowlakiem. A autystka odwdzięcza się planując w opowiesciach, gdzie to nie zawiezie kota na wycieczke, gdy "mama kupi autyk dla natalki" (swoja droga przeraza mnie,ze z przedszkola dziecko przynosi żądzę przedmiotu. obecnie na tapecie jest kabriolet, i nie resorak...oczywiscie do wożenia kota Mona)
czas naprawdę w tym tygodniu jest tak szybki,ze niemal fizycznie czuję jego uplyw, bardzo mi brakuje wielu godzin dziennie, gdy piszę, gdy wysylam, gdy obrabiam, gdy umawiam i omawiam, i na dokumentacjach i na terapiach i w drodze w korkach
niedziela, 13 września 2015
w szkole [jednak]
na egzaminie z filmu polskiego ludzie piszą, że Rękopis znaleziony w Saragossie jest na podstawie prozy Marka Hlaski, Jerzy Hass zrobił "Sanatorium", nie wiadomo osocho z Law etc.
na pierwszych studiach, tych w lodzi bylo dla mnie jasne, po co ogladamy godzinami filmy
o to wlasnie chodzi, by brac i myslec, i zyc i od razu wchodzic w swoje obrazy, bo taka jest konsekwencja ogladania.
analizy, dyskusje, gorączka, to wszytsko bylo po cos, zawsze
Teraz nie ma juz egzaminow tak wymagajacych, jak przed niemal dwoma dekadami. i to widac i slychac...
sa zdziwieni, ze sorka od historii jest wrecz wyprowadzona z rownowagi z powodu poziomu egzaminów.
*
Dla zwyklego czlowieka rzeczywiscie zaden wstyd. Jesli jednak idziesz do szkoly filmowej, ktora jest kolejnym etapem edukacji, nawet jeśli na imię masz Żaneta, i nie umiesz się wypowiadać bez kaleczenia mojego języka i masz buraczkowe rumience i spalone ondulacją włosy a mimo tego nadal myslisz, ze bedziesz producentem- to błagam, zastanów sie co będziesz w tym polskim kinie robić.
na pierwszych studiach, tych w lodzi bylo dla mnie jasne, po co ogladamy godzinami filmy
o to wlasnie chodzi, by brac i myslec, i zyc i od razu wchodzic w swoje obrazy, bo taka jest konsekwencja ogladania.
analizy, dyskusje, gorączka, to wszytsko bylo po cos, zawsze
Teraz nie ma juz egzaminow tak wymagajacych, jak przed niemal dwoma dekadami. i to widac i slychac...
sa zdziwieni, ze sorka od historii jest wrecz wyprowadzona z rownowagi z powodu poziomu egzaminów.
*
Po drodze zaś mijam z przyjemnością aż dwie kurwy czytające na poboczach książki.
nie psytałam co czytają, bo zawsze uciekają, jak zatrzyma się kobieta :-/
*
wyjazd na egzamin po kolejnym roku odbył się dzięki poświęceniu pani J. , która mimo infekcji i koszmarnej pory przyszła zostać z N.
to byl mój pierwszy wolny od autyzmu (w 70% wolny, żeby nie było) dzień bez dziecka od 8 miesięcy.
w tej perspektywie jechanie po bocznych drogach, by ominąć korki na autostradzie, jechanie we mgle, jechanie i podziwianie przyglupow na drodze bylo relaksem na miarę wakacji+spa+wieczoru w kinie+spotkania z przyjaciólmi. a to tylko kilka godzin w aucie z muzyką, dziwnymi audycjami o kulturze (niektóre calkiem ok), wlasnym oddechem, coraz spokojniejszym...
piątek, 11 września 2015
wchodzę w nowy rok rozwiedziona, z tabletkami na depresję i przykazaniem od psychiatry, zeby...pisać. "cokolwiek: bloga, twittera, pamiętniki" bo nie mam z kim rozmawiać.
wchodzę też w nowy rok z cierniem w sercu, że gdy sędzia zapytała, czy naprawdę nie ma innego wyjścia i prawa rodzicielskie trzeba odebrać a plan spotkań nie będzie potrzebny, bo i spotkań z dzieckiem ojciec nie planuje- nikt na sali nie zaprotestował.
bo i kto
trudno się tak ciągle koncentrować≤ żeby nie plakac.
najlepiej sę placze:
patrzac na akwarum u notariusza, podczas gdy poprawiane są pisma
stojąc w korku na szczęście bardzo długim
na czerwonym świetle czekając
w piwnicy po kostki we wspomnieniach
skończyłam remont u ojca i to mnie kosztowalo tyle nerwow, ze wypalilam ostatniego "mocnego", który został po hydraulikach
abstrakcja, w kilka miesięcy byłam kilkoma osobami: projektantem wnętrz (od zera, wyburzenie wszytskiego), własnym prawnikiem, własnym terapeutą i terapeutą n.
na koniec poszłam do lekarki n. i się rozsypałam
a teraz idzie chmura
jadę po n.
pewnie mi powie "jaka piękna ulewa!"
cóż, nie urodzi wrona gawrona.
wchodzę też w nowy rok z cierniem w sercu, że gdy sędzia zapytała, czy naprawdę nie ma innego wyjścia i prawa rodzicielskie trzeba odebrać a plan spotkań nie będzie potrzebny, bo i spotkań z dzieckiem ojciec nie planuje- nikt na sali nie zaprotestował.
bo i kto
trudno się tak ciągle koncentrować≤ żeby nie plakac.
najlepiej sę placze:
patrzac na akwarum u notariusza, podczas gdy poprawiane są pisma
stojąc w korku na szczęście bardzo długim
na czerwonym świetle czekając
w piwnicy po kostki we wspomnieniach
skończyłam remont u ojca i to mnie kosztowalo tyle nerwow, ze wypalilam ostatniego "mocnego", który został po hydraulikach
abstrakcja, w kilka miesięcy byłam kilkoma osobami: projektantem wnętrz (od zera, wyburzenie wszytskiego), własnym prawnikiem, własnym terapeutą i terapeutą n.
na koniec poszłam do lekarki n. i się rozsypałam
a teraz idzie chmura
jadę po n.
pewnie mi powie "jaka piękna ulewa!"
cóż, nie urodzi wrona gawrona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)