w Teatrze Polskim we Wrocławiu dzisiaj premiera "Blanche i Marie",bardzo polecam (jesli dostaniecie bilety).
po obejrzeniu dwóch prób generalnych jestem przekonana, że premiera będzie sukcesem, na scenie zestaw najulubieńszych kolegów, i jednych z najzdolniejszych aktorów zarazem.
aaaaaa z zycia wyrodnej matki aaaaaaa skacze z radosci i nie moge uwierzyc,ze jednak jednak jednak-
z anka lecimy pod koniec roku na kolejny tradycyjna noworoczną sesję zdjęciową, tym razem na maderę.
wyjazd oczywiscie ma tez na celu nasze totalne zresetowanie z dala od wszelkich codziennych wkurwikow.
ma na celu poinspirowanie sie wzajemne, tradycyjna awanturę ;) no i zdjęcia
(kostiumy wczoraj juz wstępnie ustaliłam.
dzisiaj obgaduje co z włosami etc.
sesja z uyu jest do tej pory najpopularniejszą ze zbiorów studia . )
******
wszędzie w wirtualnych znajomych jak co roku histeria z prezentami i swiętami.
patrze i nie moge zrozumiec, po co ludzie komplikuja sobie zycie na wlasne zyczenie?
u mnie nie bylo tego za "singielki" nie ma i teraz, z rodzina. Zanim pojade ciezko pracowac (:-p) robiąc zdjęcia karyśnej aktorzycy na okropnej maderze rodzine wywoze rownie daleko od PL zeby dziadkowie nie robili corce wody z mozgu z choinkami, prezentami (ustalilismy z dzitkiem, ze oficjalnie dla Natalii ma stac sie oczywiste,ze najwiekszym prezentem w zyciu czlowieka jest odkrywanie swiata, szczesliwi rodzice, bycie razem i uczenie sie nowych rzeczy, pasje i narzedzia do realizowania pasji -amen. Przedmioty typu zabawki sa zupelnie niepotrzebne i ciesza tylko na chwilę. a udawanie przed dzieckiem, ze przezywamy swieta to tez byloby narobienie sobie klopotow bo predzej czy pozniej odkryje,ze uwazamy swieta co najwyzej za dobra okazje,zeby gdzies sie wyrwac. ) niestety sposrod znajomych tylko M-scy i paru jeszcze "swirow" mnie rozumieja. reszta niby sie zarzeka, ze nie przezywa, ale sie poci, ze "musi" kolacje i prezenty zaliczyc. ja uwazam,ze czlowiek w zyciu musi tylko odprowadzic vat i zaliczkę na PIT oraz zrealizowac się i umrzec.
no ale chyba jestem w mniejszosci....
