piątek, 29 kwietnia 2011

gorzko

trwa zapieperzanie
ale to nie o tym.


powoli rozumiem, ze nie chce juz dluzej robic zwyczajnych zdjec. nie chce, bo skoro i tak zwyczajnymi zdjeciami rodzinnymi zajmuja sie na przyklad hodowcy kotow to wlasciwie po co sie bede ustawiac do biegu z zawodnikami z innej kategorii.

wlasciwie rowniez powoli wycofuje sie z malych cyfrowych obrazkow z powrotem na duze i srednie formaty bo moze choc w tych rejonach az tak szybko sie nie nadzieje na ludzi, ktorym sie wydaje ze dostepnosc sprzetu zastepuje edukacje i lata praktyki

fe