trwa zapieperzanie
ale to nie o tym.
powoli rozumiem, ze nie chce juz dluzej robic zwyczajnych zdjec. nie chce, bo skoro i tak zwyczajnymi zdjeciami rodzinnymi zajmuja sie na przyklad hodowcy kotow to wlasciwie po co sie bede ustawiac do biegu z zawodnikami z innej kategorii.
wlasciwie rowniez powoli wycofuje sie z malych cyfrowych obrazkow z powrotem na duze i srednie formaty bo moze choc w tych rejonach az tak szybko sie nie nadzieje na ludzi, ktorym sie wydaje ze dostepnosc sprzetu zastepuje edukacje i lata praktyki
fe