czwartek, 1 listopada 2012

jestem bardzo bardzo zadowolona. dzisiaj psychiatra Natalii pochwalila nas za ostatnie pol roku ciezkiej harowy. byc moze w ogole uda sie dzieciaka wyciagnac z tego całego pervasive developmental disorder not otherwise specified- PDD-NOS. Natalia zachowywala sie bardzo poprawnie i po prostu znowu chce mi sie zapieprzac na te wszytskie zajecia.
choc i tak nie moge narzekac. bardzo wiele kwestii udaje sie mi wyszarpac z NFZ ale prawda jest tez taka,ze wyszarpac oznacza naprawde WYSZARPAC. czasem tez musze uzyc szantazu wahlujac sie dyskretnie identyfikatorem telewizyjnego wspolpracownika i mruczac cos o reportazach interwencyjnych. to cyrk, ale skuteczny .


Ale sie rozpisalam. Ok. psychiatra nas pochwalila. powiedziala,ze po tym pol roku nie tylko eeg jest diametralnie lepsze, wrecz dobre, ale przede wszystkim to jest inne dziecko.zupelnie inne.

dziecko ktore nie lata jak oszalale w tę i z powrotem niszcząc wszytsko, co ma na swojej drodze, nie wrzeszcy jak zwierzę, wydaje dzwieki zblizowne do mowy i w konkretnym celu-np by o cos prosic lub zawolac, rozumie oba jezyki wreszcie, wykonuje wszytskie polecenia, takze lekarki, czesze sie, je sztuccami, je wszystko nie tylko wybrane pokarmy (czyli mleko), pije z kubka, szklanki- jak dorosly, wyrzuca serwetke do kosza po wytarciu buzi i dloni, czysci nos, wklada buty, udaje rozmowy telefoniczne, karmi na niby lalke lyzeczka, przytula sie i smieje sie jak szalona ale nie tak napadowo, tylko gdy jest wesolo, gdy sie ja rozsmiesza. wczesniej smieszylo ja tylko, gdy mnie ugryzla lub gdy robila cos zlego. zmniejszyl jej sie tez prog bolu i nie skacz tez po meblach- ma juz respekt przed wysokoscia. myje zeby i rece, sama sie namydla pod prysznicem, przytula i caluje kocicę. to najwazniejsze osiagniecia tego polrocza.

moze jakos to bedzie.
moze