środa, 10 października 2012

o matce i ojczyźnie

(swoją drogą bardzo polecam ten spektakl, pewnie jeszcze bedzie we wroclawskim t.polskim )

minął wreszcie pełny drugi rok od powrotu na ojczyzny łono

muszę przyznać,że jest duzo mniej zgryzoty i chaly, niz się obawialam i mnie się nadal podoba , podoba mi się mała europa, gdzie wszędzie jest blisko a ludzie mimo wszystko są milsi niz najmilsi latynosi



podoba mi sie,ze moge jezdzic dobrym autem i nikt mnie nie zastrzeli a truchla nie porzuci na skrzyzowaniu dla tegoz auta porwania, podoba mi sie,ze moge planowac jakos przyszlosc swojego dzikiego dziecka gdzies na tym starym kontynencie i nie bac sie. podoba mi sie,ze moge zarobic niezle w ktoryms z moich zawodow i sa to moze nie zawrotne sumy ale tez na tyle niska tu inflacja i koszty mieszkania,ze nie musze sie bac,ze skonczymy pod mostem

podoba mi sie,ze kontrahenci sa w miare uczciwi

i klienci nie tak wredni


i przyjaciele zdarzaja sie...tacy prawdziwi (a nie "niby" przyjaciele, jak w arg), na ktorych jednak zazwyczaj mozesz liczyc, bo europejczycy sa zdecydowanie lojalniejsi i uczciwsi w relacjach miedzyludzkich. Podoba mi sie przejrzystosc przepisow migracyjnych


podoba mi sie jedzenie. dobre niedrogie jedzenie. piekne sklepy z normalnym jedzeniem. dobra kawa (nawet nikaraguanska znalezlismy, pyszna). piekne warzywa. doskonaly ser kiedy chcesz i na twoja kieszen. dobre maslo, dobre jogurty, genialne po prostu zarcie

to jest to, czego zawsze mi brakowalo , a czego w starej dobrej europie nigdy nie brak.


*


nie podoba mi sie- no oczywiscie sluzba zdrowia.
ale to nie jest oryginalne


*


i nie podoba mi sie system, w jakim funkcjonuje tutejszy marny "przemysl filmowy"
no ale luz, bo tuz tuz, u sasiada mam lepszy wiec dam moze jakos rade bo swiatlo wszedzie jest takie samo do filmu i o to sie nie boje; a zanim dam rade to poturlamy sie jakos na tych zdjeciach i na tych tlumaczeniach i na tych dzikiego masazach moze tez.


oczywiscie czasem ogarnia mnie straszna nostalgia, ale tesknie za urugwajem a nie za argentyna wiec luz.

nostalgia zreszta chyba dotyczy bardziej tego, jaka sie bylo gdzies tam osoba , w tamtym czasie, w tamtym miejscu a nie o samo miejsce. takie mam odczucie. ze tesknie za soba sama bez tego calego autyzmu, utrzymywania rodziny, zgryzot, nadwagi (bo zazeram te stresy niestety) itp

na to mam wtedy swoje magiczne sposoby, ktore sa niezgodne z prawem i nie ma sie czym chwalic (nie , nie , nie bakam sobie na boku, spokojnie ;) to nie substancje chemiczne zadne a tylko prosta, stara, poczciwa adrenalina).


teraz jesien jest i bardzo mnie ciesza nadal liscie ,ze szeleszcza, chmury i deszcz i zimno kontrastujace z przyjemnym ogrzewaniem w naszej oszczanej kamienicy na starym miescie.