nie piszę, gdyż dni mam wypełnione porażkami i upadkami
zruinowanym amortyzatorem (jak pamiętamy, ostatnio lupo miało do wymiany swiece, kable i wiele innych), brakiem przeglądu z powodu braku gaśnicy. Nie wytlumaczysz Panu,ze kasa na przegląd, to jedyne co masz do 5.listopada. chce gasnicy. nastepnego dnia byl inny Pan, nie zapytal o gasnice, za to dzieki niemu dowiedzialam sie,ze mam trojkat (juz oblaly mnie zimne pot, gdy pytal o tenże; nie wiedzialam, ze jednk jest skrytka pod brudem w bagazniku). Pan skomplementowal pojazd, choc zastrzegalam-patrzac jak schodzi do kanału obejrzec podwozie- iż mam swiadomosc, ze zaden Niemiec nie plakal, gdy to sprzedawal.
potem padl akumulator
potem moje dziecko na rozmowie rekrutacyjnej do szkoly pokazalo,ze wbrew temu co piszą
poradnia
psycholog
terapeuta
pedagodzy
jest gleboko upośledzonym autystą w najgorszym regresie
serio nie widzialam jeszcze czegos takiego- od czasu gdy miala dwa lata i pierwszą diagnozę
nie mamy szkoly raczej po tym występie.
niby pani sucho się uśmiechając zapewniala,że "przeanalizuje" dokumenty, ale ja dobrze widzialam, co ta mina mowila
w przedszkolu nie mozemy juz zostac
z wielu wzgledow.
oficjalnie dlatego,ze juz nie bedzie zerówki w 2016
ja sama uważam,że to dobrze, bo kolejna zerówka w tym samym miejscu to już byloby za wiele
ale w planach i durnym optymistycznym nastawieniu liczylam na to,ze do zerowki szkolnej z naszym odroczeniem (poradnia umowiona na styczen)zalapiemy sie bez klopotu.
jestem zalamana
czuje się jak gowno.
zwlaszcza, gdy majac nadzieje na mala malutka sesje poprosilam matke o spedzenie kilku godizn z dzieckiem (ma antybiotyk i siedzi w domu, nie mowilam ze kumulacja??) odparla, ze skoro "sobie nie radze z corka, to naprawde powinnam oddac ja do adopcji". zapewnila mnie tez,ze sama zawiadomi urzad, by mi dziecko zabral
serio, ta kobieta jest potworem
*
dzisiaj autystyczna pięciolatka wyrwala mi mase wlosow, zruinowala mieszkanie, zrobila masakryczne sceny
gdy o 18 weszl terapeutka mialam ochote rzucic sie jej na szyję, jako wybawczyni
90 minut wolnosci.
gdybym miala fajki chyba poszlabym na balkon
dlaczego wszystko musi się tak strasznie walic
*
u psychiatry nowej (niestety poprzednia opuscila nfz...:-/) demolka oczywiscie, lekarka uwaza, ze lecimy z concerta od razu w kwietniu, nie ma na co czekac.
obecnie chyba bardziej nadpobudliwosc dobija niz sam autyzm
dziecko nie odpoczywa ani chwili
nikt, kto tego nie widzial nie wierzy, ze to wykancza
nie ma doslownie ani minuty w bezruchu
bez skakania, hustania wierzgania podskakiwania pohukiwania
nie sadzilam,ze czlowiek generuje tyle halasu
do tego mam pisać pracę i skonczyc te ostatnie już raczej studia
do tego mam przygotowac milion rzeczy
do tego ludzie, ktorym sie wydaje, ze sa pepkiem swiata
kazdy takich ma
nie wyrabiam, skoro ona czuje sie tak super, by mnie dreczyc -idzie jutro do przedszkola