rosły afrocaribe o ciemnym umiarkowanie obiczu i bujnym wlosie wchodzi do wiejskiego sklepu gdzies na wschod od wroclawia i pyta po polsku
Dzitek: jest chleb?
Ekspedientka: a pan co, z litwy pan jest, prawda? taki akcent..
Dzitek: nie, z ameryki centralnej
Ekspedientka: o boze, helen,a pan jest z litwy i tam tez mowia po polsku!
dzitek zakupil chleb i w aucie zmarl ze smiechu
ja nie wiem serio o co chodzi z ta litwa
a dzisiaj znowu sluzbowo bede sie meczyc z lansiarskimi artystami do 2 w nocy :-(
|**
absurdy cz 2
dzwoni laska od wystawy i mowi, ze ma propozycje na wystawe ale warunkiem jest ,ze dopasujemy prace do istejacych juz ram
czyli ze niby mam pociac prace kwadratowe i dostosowac do ram prostokatnych a moze nawet niektorym zmienic kolory
ROTF, FACEPALM i ogolnie zgon
ja chyba powinnam jednak lamy pasac