moja teroria, ze dobrze byc przede wszystkim przyjacielem wlasnego faceta/meza/ konkubenta a nie tylko zafascynowana, zakochana, obiektem zafascynowania , zakochania sie sprawdza bo juz wszyscy wokol sa tak naprawde tak daleko mentalnie,ze poza pustym pierdoleniem o tzw sztuce lub tzw zyciu nie ma nic. pomijajac,ze nawet nie ma z kim jechac przed siebie. wszytskim cos przeszkadza
nedza