maz studiujacy polski dla obcokrajowcow to dom pelen tych obcokrajowcow
i to jest bdb
stale czuje sie, jakbym nadal mieszkala w jakims hostelu nie wiadomo gdzie, a dom wyglada czesto jak dormitorium w trzecim swiecie
w kuchni ludzie sobie gotuja a w pokoju slychac niemiecki, angielski i hiszpanski, czasem lamany polski
jak sie mecze to biore dziecko i ide do knajpy
ustwa o niepaleniu w miejscach publicznych bdb
jeszcze mogliby zrobic ustawe o zakazie glupich komentarzy
to moja sprawa, czy moje dziecko lubi glosna muzyke o polnocy
jakby nie lubilo to by sie darlo i plakalo wiec?
no ale zawsze sie znajdzie ktoz, komu przeszkadza