mam siwe wlosy a nadal sie nie nauczylam,ze powinnam dobrze pomyslec, zanim cos w zlosci powiem
wczoraj zaraz po probie z nowa lampa doszlo do wypadku
nie bylo niczyjej winy- czy moze raczej, jak nauczona w latach pracy "we fylmie" moja byla wina, bo ja bylam szefem. nie przewidzialam, nie pomyslalam i sie stalo
ale zamiast pomyslec, wydaralm ryja jak jakas waroatka i pozostal meganiesmak
ofiara niesmaku najwieksza byla sprawczyni no i moj maz, ktory jest bardzo wyczulony na glupote a tu jej pokaz w pelnej krasie sprawil,ze bylo naprawde smutno
dobrze,ze nikt z klientow nie widzial ani nie slyszal
lampe moze da sie naprawic,nie wiadomo, na pewno caly weekend bedzie zmarnowany przez to a w niedziele sa zjdecia i tez z drugiej manki trzeba na nie uzupelnic sprzet
nie mamy kasy bo wlasnie wziela i wyszla
ale znowu trzeba cos poczarowac itd
nie ot ym. po prostu nie moglam zasnac bo tak sie soba przerazilam
ze jestem tak niewiarygodnie glupia,ze z powodu lampy powiedzialam za duzo i za ciezko i niesprawiedliwie. a to tylko glupia lampa
jak mawia moj stary "byly trupy? no widzisz, nie ma trupow, nie ma sprawy"
jestem stara i glupia :-/